..."lecz mimo tego, wiem, że mogę zanurzyć się w bezmiarze dnia"
V- cześć. robicie może w tym miesiącu jakieś teledyski?
J-nie
V- a w następnym?
J-to już prędzej, ale też nic pewnego
V(rozczarowana)- a nie wiesz może czy są teraz jakieś koncerty białoruskie w warszawie?
J-wiesz, nie interesuję się tym, nie mam pojęcia, nic mi się w oczy nie rzuciło, może w krakowie coś będzie, może nie
V-a nie wiesz, gdzie mogłabym znaleźć takie informacje?
J-pewnie w internecie, może na gronie, może na LJ-ju, nie wiem.
V-aha, no dzięki
dzisiaj rano
T- cze. jesteś jeszcze w warszawie
J- jestem jeszcze
T- a będziesz jeszcze wieczorem
J- wieczorem też jeszcze będę
T (z ulgą) -super. bo wiesz, Zoya czasami robi wystawy białoruskich artystów
J- no wiem
T- a pojechałabyś ze mną do Zoi zrobić krótki materiał dziś o 19? wyślę Ci wszystko mailem.
J- jeśli muszę. a wiesz, co jeszcze muszę? nauczyć się montażu
T- yyyyy z tym będzie problem, bo to bardzo trudne jest. ja sam dobrze tego nie umiem. wiesz pociąć i pokleić i owszem, ale jakieś trudniejsze rzeczy to już nie
J- ale ja chcę zdobyć nową umiejętność.
T- no dobra, to zrobimy ten materiał z Zoi i razem to będziemy montować. nauczę Cię tego, co sam umiem.
J-do zobaczenia w Zoi
a dziś po południu wybrałam się do włoskiej restauracji koło mnie i umówiłam się na jutro na dzień próbny do pracy jako kelnerka i kurewsko dobrze mi z tym
- Mood:
angry
kto jest za mną niech podniesie rękę do góry
kto jest przeciw niech podniesie obie ręce i ustawi sie twarzą do ściany
spiski, zamachy, morderstwa polityczne
i przewroty, postawiłem sobie pomnik trwalszy niż ze spiżu
jak chłopiec, wpatrzony w rewolucję, która jest kobietą
żadnych złudzeń panowie i twarzą do ściany
jeszcze kilka egzekucji i będę już zupełnie dorosły
Agnieszka Mirahina
może i dziwna motywacja, ale zawsze jakaś ]:->
Згубіцца
У веры
Імкнуцца
Дарэмна.
Ў паветры
Павісла:
Найлепшы -
Няісны.
Мой дотык - толькі дотык
І словы - толькі словы.
Ты зразумеш потым -
Я заўтра буду новы.
Я заўтра буду лепшы,
Такі, як ты захочаш.
Проста каб зразумець.
Мяне не існуе.
У гэта імгненьне
Ты размаўляеш сама з сабой.
І словы, як вецер,
І злосьць, як маленьне.
Чужая зямля застаецца чужой.
Цябе не існуе.
У гэта імгненьне
Я размаўляю сам з сабой.
І словы, як вецер,
І злосьць, як маленьне.
Чужая зямля застаецца чужой.słodycz tamego zapachu.... śmieszne, ale dziś pachniemy tak samo - mimo woli...
Zła kobieta ze mnie. I nie jest to tylko moje łaskotanie własnej próżności. Sporo osób podpisałoby się pod tą teorią wszystkimi swoimi kończynami, jak również kończynami swoich zwierzątek, bliskich i dalekich krewnych, prawdziwych i tych mniej prawdziwych przyjaciół oraz urażonym ego, po czym najchętniej rzuciłoby mnie w czeluści piekielne. No cóż, bywa i tak. Nie wszystkich się w życiu kocha. Jakoś nie bardzo mnie to dołuję, ani też nie zachwyca, ale motywuje. O tak! Jakby ktoś odnosił wrażenie, że oczy go mylą powtórzę jeszcze raz - MOTYWUJĘ MNIE TO. Dlaczego? Powód jest bardziej prozaiczny, niż ktokolwiek mógłby sobie to wyobrazić - to co dla koleżanki x czy tam y jest złe, nie musi wcale oznaczać, że tak jest w istocie. "Punk widzenia zależy od punktu siedzenia.” Do kogoś pretensję przecież trzeba mieć. Ktoś musi być tym złym. A takie podejście tylko nakręca tę spirale debilnego szufladkowania ludzi, bez zgłębiania teorii przyczynowo - skutkowej. Zwykła wredota i uszczypliwość się wtedy we mnie odzywa. Chęć podkreślenia swojej wolności osobistej i jej poszerzania. Zdobywania wszystkiego, na co tylko mam ochotę. W końcu rasowy ze mnie Strzelec. Uwielbiam polowania. Uwielbiam żywioł, uwielbiam kiedy coś się dzieje i kiedy mam rację. Uwielbiam tę świadomość, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki, wystarczy ją tylko umiejętnie wyciągnąć. No, ewentualnie wyciągnąć z łokcia, komuś kto stoi obok po to samo. A co mi tam, mam sporo czasu i chęci, więc w swój ironiczny sposób udowodnię im, że mają rację, a wszystkim inteligentnym, że tamci się mylą. Oceniać można klasówki, a nie ludzi. A kiedy już się ktoś na to ocenianie porywa, niech się zastanowi, czy ma na tyle dystansu do siebie, by godnie przyjąć kontrę.
szara rzeczywistość ma jednak racje bytu
nie chce mi się dalej walczyć z własnym rozsądkiem
należę tylko do siebie
płomień zmartwień mnie nie grzeje
inne mam sny
nie widzę naszego jutra
może czegoś tu zabrakło
może coś zniszczyłeś
wiosna przychodzi do mnie kiedy Ciebie nie ma tu
czyste mam sumienie
koniec nierównej walki
